|
Po raz pierwszy zapis o naszej parafii pojawił się w dokumencie wydanym
25 maja 1223 roku. Dokument mówi ten, że wieś "Zales" będzie
składać dzięsięcinę na rzecz zakonników w Rybniku. Dopiero po roku 1228
roku obowiązek płacenia dotyczył klasztoru w Czarnowąsach.
Parafia doczekała się swojego pierwszego proboszcza dopiero w połowie
XIV wieku, proboszcz nazywał się Jacobus. Po raz kolejny naszą parafię
wymieniono w pierwszej połowie XVI wieku. Dotyczyła ona wojny religijnej
oraz prądu reformacyjnego. Udział w tym miał także Jerzy von Redern, dzierżawca
posiadłości strzeleckich oraz Zalesia Śląskiego. Starał się on usunąć
proboszcza katolickiego z Zalesia Śląskiego, lecz nie udało mu się.
Niestety podczas wojny trzydiestoletniej (1618-1648) kościół i plebania
zostały splądrowane, a dokumenty uległy zniszczeniu. Z tego też powodu
znamy jedynie nazwisko proboszcza Kowalskiego, który funkcję tą pełnił
w Zalesiu Śląskim w latach 1650-1658. Kolejnymi jego następcami byli Blasius
Mienczolka (1658-1665) oraz Jakobus Marison (1665-1668).
Po dwóch wizytacjach za czasów Johanna Podolskiego (1668-1714), zostały
sporządzone protokoły. Dowiadujemy się z nich, że kościół parafialny p.
w. św. Jadwigi w Zalesiu Śląskim, prezentował się dość okazale choć nie
posiadał wieży. Drzwi kościelne były wykonane w sposób solidny co sprawiało,
że pełniły one także funkcję obronną.
Wewnątrz kościoła znajdowały się ustawione w rzędach ławki oraz trzy ołtarze.
Na ołtarzu głównym znajdował się wizerunek św. Jadwigi, który był zabezpieczony
kratami. Znajdowało się tam także tabernakulum, który zawierał w sobie
kielich a w kielichu Przenejświętszy Sakrament. Po lewej stronie kościoła
znajdowała się kazalnica, a przy małym ołtarzu drewniana chrzcielnica.
Zakrystia była po prawej stronie kościoła, a drzwi z zakrystki były obite
blachą. Obok kościoła znajdowała się drewniana wieża, w której znajdowały
się dwa dzwony. Trzeci dzwon był umieszczony pod dachem wewnątrz kościoła.
Cmenatrz ogrodzony był kamiennym murem. Znajdował się tam także drewniany
i mocno zniszczony budynek, w którym przechowywano narzędzia.
Msze św. w okresie zimy sprawowane były o godz. 9.00, a czasie letnim
o godz. 8.00. W trakcie Mszy Świętych, kazania mówiono w języku polskim,
a katechezy odbywały się przez cały rok po kazaniach.
Do chrztów dopuszczano trzech chrzestnych. W razie zagrożenia życia dziecka
chrztu mogły udzielać akuszerki. Opłata za chrzest i mszę wynosiły 4 srebrne
grosze, a za poświęcenie świec - 1 srebrny grosz.
Do parafii należeli katolicy z Zalesia Śląskiego, Lichyni (za wyjątkiem
jednej rodziny) i odległego osiedla Popice.
Od roku 1687 w parafii pracowali trzej wikariusze pomocnicy. W skład probostwa
wchodziły: budynek mieszkalny, chlewy, stodoła i dwa piece. Pod nadzorem
proboszcza znajdowała się plebania a resztą budynków zajmowała się gmina.
Na przełomie lat 1687/88 budżet parafii wyniósł 20 talarów i 31 groszy.
Niestety parafianie byli zadłużeni na kwotę 200 talarów wobec księcia
von Gaschina z Wysokiej.
W latach 1817-1846, kiedy to proboszczami byli kapelani wojskowi, kościół
w Zalesiu Śląskim został poddany gruntownemu remontowi, którym kierował
ks. Heinze z Ujazdu. Remont ten został jednak przerwany bo jak się okazało
kościół był za mały na tak dużą liczbę parafian. Zaplanowano więc jego
rozbudowę. Sprawa ta jednak ciągnęła się przez kolejne 13 lat. Stan techniczny
kościoła pogarszał się i zdarzało się, że w trakcie nabożeństw odpadał
ze ścian i sufitu tynk.
Dopiero w 1825 roku zdecydowano się na rozbudowę kościoła. Po dwóch latach
budowa została ukończona. Kościół został poświęcony przez biskupa wrocławskiego
i oddany do użytku. W rok później rozbudowana została wieża kościelna,
a za pieniądze wiernych zostałe zakupione jeszcze trzy ołtarze. W roku
1837 zakupiona została chrzcielnica z szarego marmuru.
W głównym ołtarzu był umieszczony obraz z wizerunkiem św. Jadwigi, naszej
patronki. Obraz ten przedstawia modlącą się św. Jadwigę przed krzyżem,
na którym Pan Jezus odjąwszy prawą rekę zaczął jej błogosławić i wypowiedział
słowa: "Jadwigo! Modlitwa twa jest wysłuchana!". Obok świętej
leżały płaszcz i korona książeca.
W lewym ołtarzu znajdował się obraz św. Jana Nepomucena, którego rozgniewany
król Wacław kazał wrzucić z mostu praskiego w spieniony nurt rzeki Mołdawy.
Św. Jan Nepomucen nie chciał mu wyjawić świętej tajemnicy spowiedzi. U
góry obrazu ukazana jest postać św. Jana unosząca się ku niebu za jego
zasługi.
W prawym ołatrzu umieszczono obraz z wizerunkiem rodziców Najświętszej
Panny, św. Joachima i św. Anny. Obraz przedstawia sytuację jak rodzice
św. Anny uczą Jej nauk religii żydowskiej zawartych w księdze Mojżeszowej.
W 1852 za przyczyną proboszcza Franza Deutschmannek, rozbudowany został
cmentarz. W tym celu rozebrano kilka drewnianych domów, które sąsiadowały
z cmentarzem. Życzeniem tego proboszcza było, aby jego szczątki pochowane
zostały pod murem kościoła. Poźniej prze krótki czas głową parafii był
ks. Kaintzik, który przyczynił się do postawienia i poświecenia ośmiu
polnych krzyży. W latach 1856-1870 funkcję proboszcza spełniał Petschurek.
Starał się on o prawidłowy rozwój oświaty. Za jego panowania na kościelnej
wieży umieszczono zegar, który został zakupiony za 84 talary na spółkę
jednego mieszkańca Zalesia Śląskiego z proboszczem.
Kolejnym proboszczem był Rinke (1870-1882). To za jego czasów powołano
pierwszą radę parafialną - 1875 r., której pierwszym członkiem był Hadamik,
a poźniej: proboszcze: Heisig, Johann, Tamm, Franz, Niemietz, Alexander
Tischbierek, Leopold Tischbierek, Johann Jalowy. W Lichyni w skład rady
wchodzili: Franz Paterok, J. Makosch i Johann Kommander.
W XIX wieku na terenie Zalesia Śląskiego, Lichyni i Popic znadowały się
trzy kapliczki polowe. Nad kapliczką w Zalesiu Śląskim opiekę sprawował
tutejszy sklepikarz. Na Popicach i Lichyni o kapliczki dbali mieszkańcy.
W latach 1883-1903 proboszczem w Zalesiu Śląskim był ks. Dziadek. Cieszył
się bardzo dobrym autorytetem wśród swoich parafian. Za jego czasów przez
mieszkańców zakupione zostały w 1884 roku organy i obrazy przedstawiające
drogę krzyżową. Odremontowane zostało także wnętrze kościoła, a przed
kościołem postawiony został krzyż ufundowany przez rodz. Gnielka.
Od listopada 1903 do września 1904 proboszczem był Paul Horoba. Po nim
funkcję przejął Guido Heisih (1904-1923). Był bardzo lubiany przez parafian.
Ksiądz ten przyczynił się do przebudowy kościoła i do rowzoju wsi. Utworzył
on kółka oświatowe, bibliotekę oraz czytelnię. Starał się pomagać w odbudowie
starej szkoły. Zorganizował przedszkole, które utrzymywał z własnych środków
finansowych. W czasie jego posługi w naszej parafi przekazano do Strzelec
Opolskich dzwon św. Jadwigi oraz stary dzwon na cel dobroczynny. To smutne
wydarzenie dla mieszkanców z racji tej, że dzwony były tutaj od wielu
lat. Wydarzenie to odyło się 17 lipca 1917 roku. Stary dzwon pochodził
z 1535 roku i ważył 6 ton - był najstarszym i najcięższym z trzech dzwonów
a jego brzmienie można było usłyszeć aż w Koźlu. Dzwon ten uległ uszkodzeniu
w 1817 roku a w 1876 został przetopiony na nowy. Dzwon św. Jadwigi był
ufundowany przez rodzinę Bielerów. Rodzina ta otrzymała w zamian od władz
kościelnych zgodę na wybudowanie grobowca na cmentarzu w Zalesiu Śląskim.
Trzeci dwon - dzwon śmierci - pochodził z 1616 roku. Po śmierci proboszcza
Heisiga w 1923 roku jego funckcję przejął ks. Lerch (1924-1925).
Kolejnym proboszczem w Zalesiu Śląskim został ks. Josef Nitzke (1925-1952).
Był bardzo rygorystycznym proboszczem. Nie krył w sobie swojego niezadowolenia
z poczynań parafian co bardzo czynił podczas swoich kazań.
W 1943 roku wojska niemieckie zajęły dwa dzwony kościelne, które zarekwirowali.
W parafii pozostał tylko najmniejszy dwon.
Od roku 1952 do 1958 proboszczem był Józef Szymała. Był bardzo lubiany
i szanowany przez parafian. Doprowadził do gruntownego remontu kościoła
a w szczególności prezbiterium. Zapoczątkował także budowę kościoła w
Lichyni. Ksiądz Szymała opuścił nagle Zalesie Śląskie nie informując o
tym nikogo. Udał się on do swojej rodziny w Niemczech, która zaopiekowała
się chorym na raka krtani księdzem.
Na rok proboszczem został franciszkanin ojciec Reinhold Gawlica (1958-1959),
którego parafianie również bardzo polubili. Z racji, że był zakonnikiem
musiał opuścić Zalesie Śląskie i wrócić do zakonu. Parafienie z Zalesia
Śląskiego dwukrotnie prosili biskupa Kominka o powrót ojca Reinholda do
ich parafi. Jednak ich prośby nie zostały uwzględnione.
W latach 1959-1972 proboszczem w Zalesiu Śląskim był Ryszrad Kijowski,
który jest doktorem teologii oraz filozofii. Wprowadził on dyscyplinę
i porządek. Postarał się o gruntowny remont kościoła. Przczynił się do
budowy salek katechetycznych oraz kontynuował budowę kościoła w Lichyni.
Przez pewien czas przebywał w Wiedniu. Obecnie przebywa na zasłużonej
emeryturze w Niemczech.
Następcą ks. Kijowskiego został ks. Adam Igielski, który był proboszczem
w latach 1972-1977. Choć ks. Igielski był wśród nas krótko - ze względu
na trudności społeczno-plityczne - to jednak pozostawił po sobie wiele
wspaniałych dzieł szczególnie w wymiarze materialnym, m.in. kontynuacja
budowy kościoła filialnego w Lichyni, powiększenie chóru w kościele parafialnym,
zawieszenie nowych dzwonów, itp. Przeniesiono go do tworzenia nowej parafii
w Opolu (kolonia Gosławicka), łącznie z budową kościoła, domu katechetycznego
i plebanii. Obecnie przebywa na zasłużonym odpoczynku w Domu Ksieży Emerytów
w Opolu.
W latach 1977-2006 proboszczem naszej parafii był ks. dr Czesław Gac,
który ma tytuł naukowy doktora nauk humanistycznych. Ks. Czesław Gac przybył
do Zalesia Śląskiego 16 lipca 1977 roku, zastępując pełniącego wcześniej
funkcję proboszcza - ks. Adama Igielskiego.
Z jego osobą wiążą się ciekawe spotkania przykościelne, dobre funkcjonowanie
służby liturgicznej , wspólne wyjazdy w ramach wycieczek lub pielgrzymek,
dyscyplina i surowe reguły - jakże dziś potrzebne. Za życia śp. Stefanii
Dziuba - sumienna dziewczęca schola.
To wszystko składa się na coś, co jest już historią i wspomnieniami. Historią
i wspomnieniami, dla każdego z osobna - z innym doświadczeniem.
W niedzielę 13 sierpnia 2006 r. ks. proboszcz Czesław Gac odprawił Mszę
Świętą dziękczynną w intencji parafian. Była to Msza Św. pożegnalna, która
była punktem kończącym etap prawie 30-letniej posługi kapłańskiej w naszej
parafii.
Na tej Mszy był obecny również O. Eryk Kopa (SVD), który m.in. pod przewodnictwem
naszego księdza proboszcza, przygotowywał się do przyjęcia sakramentu
kapłaństwa.
O. Eryk złożył również podziękowania w imieniu ks. Adriana Adamika, który
w tym czasie przebywał w Teksasie.
15 sierpnia 2006 r. w święto Wniebowzięcia NMP, o godz. 10.30 ks. Czesław
Gac odprawił w swojej parafii ostatnią Mszę Św., na której jeszcze raz
wyraził swoją wdzięczność za każdą pomoc, pamięć, modlitwę. Po Mszy parafianie
wspólnie zaśpiewali dziękczynne "Życzmy, życzymy...", a po wyśpiewaniu
rozległy się brawa. Ks. Czesław Gac opuścił parafię około godz. 16.00
i o tej porze przybył tutaj nowy ksiądz, który przejął funkcję proboszcza
- ks. Teodor Smiatek, który swoimi korzeniami wywodzi się z Jemielnicy.
Z dniem 15 sierpnia 2006 roku stanowisko proboszcza naszej parafii obejmuje
ks. Teodor Smiatek. W październiku "odrodziły" się Dzieci Maryi
lub też inaczej zwane - Marianki. Marianki to dzieci, które na wzór Matki
Bożej żyją i służą Bogu i Jego Kościołowi w swojej parafii. Ks. Teodor
Smiatek od początku wykazuje się dużą aktywnością. Już w tym samym roku
sprowadził do naszej parafii relikwie świętej Patronki Śląska i naszej
parafii - św. Jadwigi. Zostały przywiezione z Trzebnicy dnia 25 listopada
2006 r. w ramach pielgrzymki marianek, ministrantów i lektorek do Wrocławia,
Trzebnicy i Oleśnicy. Natomiast 17 grudnia odbyła się uroczystość wprowadzenia
relikwi do naszej parafii.
Od samego początku zachęca parafian do podejmowania różnych inicjatyw
duszpasterskich i materialnych. Dzięki wspólnemu wysiłkowki ks. Proboszcza
i parafian udało się do tej pory wykonać wiele ważnych, koniecznych remontów
i renowacji obiektów kościelnych łącznie z porządkowaniem cmentarza i
budową Grotą Matki Bożej z widownią. Wiele zmian zaszło również w sferze
wychowania młodego pokolenia, umocnienia wiary młodzieży, osób dorosłych
i starszych.
Dzięki tak solidnej i ciężkiej pracy ks. Proboszcza i parafian udało się
wypromować naszą parafię w Opolskiej Diecezji. Oby księdzu Teodorowi i
parafianom starczyło zapału i cierpliwości w każdych kolejnych decyzjach
mających ważny wpływ na rozwój naszej parafii.
|