|
| Uroczystośc wprowadzenia relikwii
św. Jadwigi Śląskiej w naszej parafii. |
17 grudnia 2006r.
|
| |
|
Relikwie świętej Patronki Śląska i naszej parafii zostały przywiezione
z Trzebnicy dnia 25. listopada 2006 r. w ramach pielgrzymki marianek,
ministrantów i lektorek do Wrocławia, Trzebnicy i Oleśnicy.
Święta Jadwiga urodziła się w 1174 roku jako córka hrabiego Andechs
w Bawarii. Otrzymała staranne wychowanie i wykształcenie w domu
rodzinnym i u benedytkynek w Kitzingen. W trzynastym roku życia
poślubiła księcia Henryka Brodatego, z którym miała siedmioro dzieci.
Wspierała męża w rządach i w utrzymaniu pokoju. Przeżyła śmierć
męża i dzieci. Ukochany syn, Henryk Pobożny, poległ w bitwie z Tatarami
pod Legnicą. Ostatnie lata swojego życia spędziła w ufundowanym
przez siebie klasztorze cysterek w Trzebnicy, gdzie jej córka Gertruda
była przełożoną. Zmarła 15. października 1243 roku. Spoczywa w Trzebnicy.
Cechowała Ją pobożność, surowość życia i duch modlitwy. Troszczyła
się o wiarę ludu, o biednych i chorych. Organizowała szkoły, przytułki
i szpitale. Budowała kościoły i zakładała klasztory.
Dnia 26 marca 1267 roku w Viterbo została - księżna Jadwiga - kanonizowana
przez papieża Klemensa IV.
Relikwie - to przedmioty, które miały styczność ze świętymi. W przypadku
św. Jadwigi Śląskiej jest to cząstka ciała - kości Świętej Patronki.
Relikwie przechowywane są w relikwiarzu, są opieczętowane i opatrzone
dokumentami autentyczności.
Kanonizacja - to uroczyste ogłoszenie przez papieża, po dokładnym
sprawdzeniu, że błogosławiony chrześcijanin może odbierać cześć
jako święty od całego kościoła. Decyzja ta oprócz innych przesłanek
jest wynikiem cudu, który stał się jego wstawiennictwem.
Święta Jadwigo Śląska - módl się za nami.
ks. Teodor
|
|
|
| Pielgrzymka Dzieci Maryi, Liturgicznej
Służby Ołtarza i lektorek do Trzebnicy |
25 listopada 2006r.
|
| |
|
Pielgrzymkę rozpoczęliśmy o godz. 8.30 w sobotę. Było nas 55 osób.
Ruszyliśmy autokarem Setra z pod plebanii w Zalesiu Śląskim w kierunku
Wrocławia. Jechaliśmy autostradą A4 podziwiając piękno naszej opolskiej
diecezji i częściowo archidiecezji wrocławskiej. Widzieliśmy m.in.
piękno Góry św. Anny, poprzednią parafię ks. Proboszcza - Lipową,
strzelnicę , na której ćwiczył oko ks. Teodor w ramach Zasadniczej
Służby Wojskowej.
Dotarliśmy do Wrocławia. W drodze do katedry wrocławskiej podziwialiśmy
piękno miasta, zwłaszcza budynków sakralnych. Podjechaliśmy pod
Wyższe Seminarium Duchowne archidiecezji wrocławskiej. Po negocjacjach
z przełożonymi seminarium wpuszczono nas na jego teren. Zwiedziliśmy
piękny gotycki parter, dobrze utrzymany ogród, rozmawialiśmy z klerykami
- kandydatami do kapłaństwa. Z seminarium udaliśmy się do pobliskiej
katedry wrocławskiej pw. św. Jana Chrzciciela. Po krótkiej modlitwie
siostra zakrystianka oprowadziła nas po katedrze, przedstawiając
prawdy wiary, której podłożem jest Pismo Święte, w odniesieniu do
rzeźb, obrazów, polichromii witraży i architektury katedry. Po oprowadzeniu,
postanowiliśmy dostać się na jedną z wież katedry. Drogę częściowo
pokonaliśmy schodami a poźniej windą. Winda przekroczyła swój rekord.
Aby zyskać na czasie upchaliśmy do niej ile sie tylko dało. Z wieży
podziwialiśmy przepiekną panoramę dostojnego Wrocławia, zwłaszcza
świątyni i Odry. Po "wylądowaniu" na ziemi udaliśmy sie
do sklepu by zakupić pamiątki. Po drobnych zakupach udaliśmy sie
do autokaru i ruszyliśmy w stronę Trzebnicy, głównego celu pielgrzymki.
Do trzebnicy dotarliśmy ok. godz. 13.00. Po zaparkowaniu udaliśmy
się do bazyliki św. Jadwigi Śląskiej - naszej patronki. Zgromadziliśmy
się wokół Jej sarkofagu. Pobyt rozpoczęliśmy od wspólnej modlitwy
i nabożeństwa do Świętej. Niedługo potem przyszedł do nas ks. Antoni
Kiełbasa, który odtąd towarzyszył nam aż do końca pobytu w Trzebnicy.
Przepięknie opowiadał o św. Jadwidze, prowadził z nami dialog. Przeplatał
to modlitwą i śpiewem. Po ucałowaniu relikwii Świętej, zaprowadził
nas do zakrystii gdzie wpisaliśmy się do pamiątkowej księgi i otrzymaliśmy
książeczki - jego autorstwa - o naszej patronce.
Poźniej zwiedzaliśmy podziemia bazyliki. Dalej udaliśmy się do Domu
Pielgrzyma, obok bazyliki na "obiad". Było przygotowane
miejsce i gorąca herbata. Pielgrzymi spożywali to co sobie wcześniej
w domu przygotowali. Po "obiedzie" udaliśmy się wraz z
ks. Antonim do muzeum. Szczególnie zainteresowały nas kontakty kard.
Karola Wojtyły i kard. Josefa Ratzingera z świetą Jadwigą w Trzebnicy.
Po zwiedzeniu muzeum, pielgrzymi poszli na osobistą modlitwę do
bazyliki.
Ja zaś - na zaproszenie i propozycję ks. Proboszcza Trzebnicy i
kustosza bazyliki - udałem się na plebanię po święte relikwie naszej
patronki. Okazało się bowiem, że nasza parafia ich nie posiada.
Po krótkiej i sympatycznej wizycie, udałem sie do bazyliki po moich
rozmodlonych parafian. Pożegnaliśmy się z naszą świętą patronką
i ks. Antonim, udając się do autokaru.
Dopiero wtedy oznajmiłem, że to nie koniec pielgrzymowania. Niespodzianką
była Oleśnica, a dokładnie koszary wojskowe, w których przebywałem
pół roku na szkółce podoficerskiej. Ku ogólnemu zadowoleniu pielgrzymów
trochę pobłądziliśmy. Zamiast w Oleśnicy wylądowaliśmy w Miliczu.
Po pewnym czasie dotarliśmy, gdy już było ciemno, do byłych koszar
wojskowych. Oglądaliśmy różne ciekawe i mniej ciekawe obiekty wojskowe.
I te w dobrym stanie i te już w rozsypce. Jednostka bowiem została
parę lat temu zlikwidowana i przeobrażona na mieszkania, hurtownie
i sklepy. Mimo, że tyle lat już minęło od mojego pobytu w jednostce,
wszystko w szczegółach byłem sobie w stanie przypomnieć, zarówno
chwile radosne jak i smutne, chwile sukcesów i niepowodzeń. Mimo
wszystko dobrze, że to już mam za sobą. Choć jest co wspominać.
Po zwiedzeniu jednostki wojskowej przez Namysłów, Opole i Strzelce
Opolskie, udaliśmy sie do domu. W naszej parafii byliśmy ok. godz.
19.30.
Pielgrzymkę przeżyliśmy radośnie i pobożnie. Mam nadzieję, że przyczyniła
się ona nie tylko do większej i wzajemnej przyjaźni, ale też do
głębszej wiary.
Panu Bogu, Matce Najświętszej i naszej patronce dziękujemy za błogosławieństwo
i piękną pogodę.
ks. Teodor
|
|
|
| Dzieci Maryi są także wśród nas. |
8 października 2006r. |
| |
|
Po
wielu latach w naszej parafii odrodziły się Dzieci Maryi lub też
inaczej zwane - Marianki. Marianki to dzieci, które na wzór Matki
Bożej żyją i służą Bogu i Jego Kościołowi w swojej parafii.
Dzieci Maryi składają specjalne przyrzeczenie służby i wierności
zasadom chrześcijańskiej wiary. Mają być dobrym przykładem dla dzieci
i młodzieży w parafii.
Pierwszego października br., w naszej parafii w Zalesiu miało miejsce
uroczyste poświęcenie nowej chorągwi.
Natomiast 5. października br. podczas Mszy św. o godz. 18.00 w Zalesiu,
miało miejsce uroczyste mianowanie Dzieci Maryi i ministrantów.
Marianki charakteryzują różnego rozmiaru medaliki, które z kolei
zawieszone są na różnokolorowych wstążkach w zależności od wieku
dziecka.
Dzieci:
- klasa 4 SP - mały medalik i różowa wstążka,
- klasa 5 i 6 SP - średniej wielkości medalik i zielona wstążka,
- dzieci starsze - duży medalik i niebieska wstążka.
Marianki mogą prowadzić nabożeństwa różańcowe i majowe, biorą czynny
udział w różnych uroczystościach kościelnych oraz kierują porządkiem.
Dla pogłębienia formacji religijnej i organizatorskiej, Marianki
biorą udział w różnych spotkaniach, oazach i rekolekcjach, zazwyczaj
prowadzonych przez siostry zakonne lub księży.
Obok Liturgicznej służby ołtarza Dzieci Maryi są podstawową i najważniejszą
grupą dziecięco-młodzieżową w parafii.
W naszej parafi w Zalesiu, w skład Marianek wchodzi szesnaście dziewczyn
a w Lichyni dziesięć.
|
|
|
| Serdecznie witamy! |
31 sierpnia 2006r. |
| |
|
30 sierpnia br., w naszej parafii odbyło się kanoniczne i oficjalne
wprowadzenie na urząd, nowego proboszcza - ks. Teodora Smiatek.
Nabożeństwo rozpoczęło się o godz. 10.00. Obceni na nim byli kapłani
z całego naszego dekanatu. Na nabożeństwie był obecny także ks.
dr Czesław Gac.
|
|
|
| Serdecznie witamy! |
16 sierpnia 2006r. |
| |
|
16 sierpnia br. o godz. 18.20, przed kościołem parafialnym w Zalesiu
Śląskim powitano symbolicznie chlebem i solą, nowego proboszcza
naszej parafi - ks. Teodora Smiatek.
Uroczystego powitania dokonał dyrektor szkoły w Zalesiu Śląskim
- Mieczysław Pociecha oraz Maria Kandziora, pełniąca funkcję gospodarza
i opiekuna naszej świątyni.
Następnie w imieniu członków Ochotniczej Straży Pożarnej, księdza
proboszcza powitał naczelnik jednostki - Tadeusz Korczyński.
Słowa powitania w imieniu wszystkich mieszkańcow wsi, wypowiedział
sołtys - Olgierd Jakrzewski, a w imieniu członków Mniejszości Niemieckiej
- Joachim Guttman.
Po powitaniu o godzinie 18.30 rozpoczęła się Msza Św., na początku
której ks. Teodor Smiatek serdecznie podziękował za powitanie i
dodał, że zrobi wszystko, by jak najlepiej pełnić swoją funkcję
oraz liczy na współpracę - nas - parafian.
Nowy proboszcz ma przed sobą wiele pracy. Niewątpliwie trudnej i
ciężkiej jak każda inna. Tylko nieustannie musi On kroczyć w cieniu
Chrystusa...
Niech ta ostania myśl, którą na swoim ostatnim kazaniu wypowiedział
ks. dr Czesław Gac, pozostanie w naszej parafialnej wspólnocie,
jako ślab i symbol zrozumienia dla każdego człowieka z osobna.
|
|
|
| Kroczyć w cieniu Chrystusa... |
15 sierpnia 2006r. |
| |
|
Minęło prawie 30. lat nieustannej i ciężkiej pracy. Pracy, która
rzec można, wymaga siły, poświęcenia, wytrwałości i wiary jak każda
inna. Jednak różni się ona od pozostałych tym, że trzeba nieustannie
kroczyć w cieniu Chrystusa.
To ludzka postać, ludzkie uczucia i czyny, od których wymaga się
postępowania wg zasad Bożych.
To także ludzkie zmartwienia, błędy, upadki i poczucie potrzeby,
dla których potrzeba zrozumienia i przebaczenia.
Ta praca jednak się nie kończy, to tylko przemija jej pewien etap.
Niewątpliwie była owocna. A jej efekty są i będą widoczne w sercach
i umysłach naszej wspólnoty.
Przed odejściem do zakrystii, ostatni raz jeszcze podziękować i
przeprosić poprzez "Serdeczne Bóg zapłać" i pomachać na
pożegnanie...
Ks. dr Czesław Gac przybył do Zalesia Śląskiego 16 lipca
1977 roku, zastępując pełniącego wcześniej funkcję proboszcza -
ks. Adama Igielskiego.
Wtedy jeszcze młody, zdrowy i pełen zapału ksiądz jest mile wspominany
przez swoich parafian.
To wiele spotkań w przykościelnych salkach, gdzie przybywały dzieci
i młodzież na filmy wyświetlane ze slajdów.
To lekcje religii, na których panowała dyscyplina, cisza i surowe
reguły - jakże dziś owocne.
To jeszcze wtedy tętniąca życiem dziewczęca schola, prowadzona przez
śp. Stefanię Dziuba.
To także szerokie grono służby liturgicznej: lektorów, szafarzy
i ministrantów.
To także liczne wycieczki i pielgrzymki w miejsca święte.
To także wiele wspólnych rozwiązanych spraw i problemów.
To wszystko składa się na coś, co jest już historią i wspomnieniami.
Historią i wspomnieniami, dla każdego z osobna - z innym doświadczeniem.
W niedzielę 13 sierpnia 2006 r. ks. proboszcz dr Czesław
Gac odprawił Mszę Świętą dziękczynną w intencji parafian. Była to
Msza Św. pożegnalna, która była punktem kończącym etap prawie 30-letniej
posługi kapłańskiej w naszej parafii.
Na tej Mszy był obecny również O. Eryk Kopa (SVD), który
m.in. pod przewodnictwem naszego księdza proboszcza, przygotowywał
się do przyjęcia sakramentu kapłaństwa.
O. Eryk złożył również podziękowania w imieniu ks. Adriana Adamika,
który obecnie przebywa w Teksasie.
Obecnie do kapłaństwa przygotowuje się Łukasz Szablicki, student
4 roku teologii, który pochodzi z Lichyni.
15 sierpnia 2006 r. w święto Wniebowzięcia NMP, o godz. 10.30
ks. dr Czesław Gac odprawił w swojej parafii ostatnią Mszę Św.,
na której jeszcze raz wyraził swoją wdzięczność za każdą pomoc,
pamięć, modlitwę.
Po Mszy parafianie wspólnie zaśpiewali dziękczynne "Życzmy,
życzymy...", a po wyjściu proboszcza z zakrystii nagrodzili
go brawami.
Ks. dr Czesław Gac opuści parafie około godz. 16.00 i o tej porze
przybędzie tutaj nowy ksiądz, który przejmie funkcję proboszcza
- ks. Teodor Smiatek, który swoimi korzeniami wywodzi się
z Jemielnicy.
|
Zalesie Śląskie, 2006 r.
|
| |
|
Z listów św. Pawła ap.:
|
| |
|
" ... Bogu dziękujcie
... dążcie do doskonałości
... pokój zachowajcie
... cokolwiek czynicie - z serca wykonujcie
... badajcie własne postępowanie
... przy każdej sposobności
módlcie się - także za mnie ... "
|
| |
|
Z błogosławieństwem
i serdecznościami !
|
| |
|
Ks. dr Czesław Gac
|
|
|
|
|
| Piesza pielgrzymka na Górę św. Anny |
30 lipca 2006r. |
| |
|
Około godz. 6.45 wyruszamy po raz kolejny z naszej parafii, pieszą
pielgrzymką na odpust ku czci św. Anny na Górę św. Anny. Młodzi
i starzy, zarówno z Zalesia jak i Lichyni postanowili znów podążyć
na Górę, by prosić o potrzebne łaski i zanieść tam swoje prośby.
Na miejscu jesteśmy ok. godz. 9.00, a droga do celu była bardzo
przyjemna, dzięki chlodnemu i świeżemu powietrzu.
Po sumie pontyfikalnej w Grocie o godz. 11.00, każdy ma pół godziny
dla siebie, a zbiórkę i wymarsz do domu ustaliliśmy na godz. 14.00.
Z powrotem droga zawsze płynie nam z górki, ale jak zwykle doskwiera
ciepło i zmęczenie. Wytrwałość i zaparcie to najważniejsza rzecz.
Dotarliśmy do Lichyni. Tam przywitał nas proboszcz. Krótkie nabożeństwo
i czas na ostatni odcinek. Parafianie z Lichyni mają już wszystko
za sobą, ale zalesianie mają jeszcze do przebycia 2 km. Na pożegnanie
zagrała nam jeszcze orkiestra z Lichyni, która już od paru lat towarzyszy
nam w pieszej pielgrzymce na Górę św. Anny oraz innych uroczystościach.
To dzięki nim, mimo zmęczenia dajemy radę.
Idziemy i ubywa nas coraz więcej, po odłączniu się mieszkańców Lichyni,
zostało nas ok. 20. Do kościoła w Zalesiu docieramy ok. godz. 16.30.
W kościele chłodno i przyjemnie. Nikomu nie chce sie wychodzić i
wstawać, ale czas do domu. Tylko jeszcze wysłuchać ogłoszeń duszpasterskich
i przyjąc błogosławieństwo. To wszystko, czas iść do domu i odpocząć.
Kto wytrwał, może być zadowolony, kto nie - niech żałuje.
Kolejna pielgrzymka, kolejny rok - czas płynie, ale pielgrzymi pozostają...
|
|
|
| Uroczystość Bożego Ciała |
15 czerwca 2006r. |
| |
Uroczystość Najświętszej Krwi i Ciała Chrystusowego,
czyli Boże Ciało. Święto, w którym publicznie wyznajemy naszą wiarę.
W Zalesiu Śl. od wielu już lat mieszkańcy ulic, po których przechodzi
kapłan z Najświętszym Sakramentem, przystrajają swoje domy oraz co
jest już rzadko spotykane, wykonują przepiękne chodniki kwietne. Choć
to lekka praca, to wymaga cierpliwości i sporej wyobraźni. Parafianie
wykonują chodniki od wczesnych godzin porannych, a efekty ich pracy
są imponujące.
11 czerwca br. jak zwykle po Mszy św. o godz. 8.00 wyruszyła procesja,
przemierzając ulicami św. Jadwigi, Powstańców, Kościuszki.
Ostatni - IV ołtarz - znajdujący się na ul. św. Jadwigi, w tym roku
został wzniesiony poraz sześćdziesiąty pierwszy.
|
|
|
| I Komunia Święta |
7 maja 2006r. |
| |
Zdjęcia z uroczystości I Komunii Świętej
w Zalesiu Śląskim.
Kliknij na zdjęcie by powiększyć
|
|
|
| Jasełka |
8 stycznia 2006r. |
| |
W niedzielę 08.01.2006 w Kościele parafialnym
pw. Św. Jadwigi w Zalesiu Śląskim odbyły się Jasełka w wykonaniu przedszkolaków
z Zalesia i Lichynii. Jako chór anielski wystąpili uczniowie z klasy
2 i 3 Szkoły Podstawowej, którzy wspomogli i uświetnili swoim śpiewem
występy maluchów.
Już po raz drugi Publiczne Przedszkole wystawiło Jasełka w Kościele.
Dobrym duchem całego przedsięwzięcia był ksiądz, który czuwał nad
całością organizacyjną. Scenariusz i przygotowanie merytoryczne spoczęło
na nauczycielkach natomiast strojami zajęli się rodzice dzieci. Dzieci
bardzo przeżywały swój występ, czując odpowiedzialność za całość,
ale ich naturalność, swoboda sprawiły że całość wypadła znakomicie. |
|
|