|
| Spełnione marzenie
- kościół w pełnym blasku |
5 grudnia 2007r. |
| |
4 grudnia br. zakończyliśmy prace przy
podświetleniu kościoła parafialnego w Zalesiu Śląskim. Nasza świątynia
nie tylko w dzień ale i w nocy chwali Pana Boga i raduje serca parafian
swoim pięknem.
Ks. Proboszcz wraz z parafianami wyraża swoją wdzięczność p. Burmistrzowi
i Radzie Miejskiej Leśnicy, naszym elektrykom, zaangażowanym parafianom
oraz wszystkim ofiarodawcom.
Dzięki wspólnej życzliwości byliśmy w stanie to kolejne szlachetne
dzieło zrealizować.
|
|
|
|
|
|
|
| Pielgrzymka do Nysy
- miasta błogosławionej Marii Luizy Merkert. |
25 listopada 2007r. |
| |
|
24
listopada 2007 r. mieliśmy okazję przeżyć kolejną - pozytywnie wpływającą
na rozwój ducha, intelektu i ciała - pielgrzymkę. Brały w niej udział
53 osoby: marianki, ministranci, lektorki i ksiądz.
Wyruszyliśmy o godz. 9.00 z pod plebanii. Autostradą a poźniej przez
Niemodlin dotarliśmy do Nysy. Rozpoczęliśmy od modlitwy i zwiedzania
kościoła pw. św. Elżbiety Węgierskiej, w którym posługę duszpasterską
pełnią Ojcowie Franciszkanie.
Kościół - jak opowiadał nam jeden z franciszkanów - jest stylu neoromańskiego.
Niezwykle piękny, bogato wyposażony, zbudowany z wielkim rozmachem.
Od kościoła przeszliśmy na mały wodospad z ogromnymi wirami rzeki
Nysy Kłodzkiej.
Następnie autokarem udaliśmy się do najważniejszego punktu naszej
pielgrzymki - do Katedry Nyskiej pw. św. Jakuba Apostoła i św. Agnieszki.
Tam - w jednej z kaplic bocznych - spoczywają doczesne szczątki
błogosławionej Marii Merkert, zwaną też "Śląską Samarytanką",
"Matką wszystkich" lub "Matką ubogich". Żyła
w latach 1817-1872 w Nysie. Po ogólnym zapoznaniu się z jej życiem
i działalnością, po modlitwie i ucałowaniu relikwii Błogosławionej
zwiedzaliśmy katedrę. W niej 25.10.1992 r. przyjąłem z rąk ks. bpa
Alfonsa Nossola święcenia diakonatu. Po zapoznaniu się z wnętrzem
katedry wyszliśmy, by podziwiać i poznawać ją na zewnątrz wraz z
stojącą tuż obok, wiecznie niedokończoną, chylącą się wieżą.
Później udaliśmy się pod budynki byłego pałacu biskupów oraz kościół
Wniebowzięcia NMP. Z tego względu, że czekały już na nas siostry
Elżbietanki czas oprowadzania ograniczyliśmy do minimum i rozpoczęliśmy
wizyte w pięknym klasztorze sióstr, których założycielką była właśnie
błogosławiona Maria Merkert. Przyjęto nas bardzo serdecznie. Jedna
z sióstr przełożonych zaprowadziła nas do pięknej klasztornej kaplicy
i rozpoczęła ciekawą prelekcję na temat błogosławionej założycielki.
Jednocześnie oglądaliśmy przeźrocza i słuchaliśmy nastrojowych melodii.
Po katechezie siostra zabrała nas do muzeum klasztornego, gdzie
mogliśmy także nabyć rożne pamiątki, a później zaprowadziła nas
do jadalni gdzie czekały na nas gorąca herbatka i barszcz. Jedliśmy
to co każdy miał ze sobą. Po pożegnaniu z siostrami poszliśmy w
kierunku byłego seminarium duchownego. Po drodze zatrzymaliśmy się
przy kościółku Matki Bożej gdzie kiedyś przed i po polowaniu myśliwi
odprawiali nabożeństwa błagalno-dziękczynne.
W kościele seminaryjnym pw. św. Piotra i Pawła czekał już na nas
ksiądz Wikary. Bardzo barwnie opowiadał nam o tym kościele, stylu
barokowego. Niewątpliwie jest to "perełka diecezji". Spędziłem
w nim na modlitwie 5 i pół roku jako kandydat do kapłaństwa. Dzisiaj
seminarium jest w Opolu. Po modlitwie i zwiedzaniu kościoła udaliśmy
się w kierunku autobusu podziwiając po drodze obiekty byłego seminarium
od zewnątrz. Dalej - podjechaliśmy pod "nyskie forty".
Chodzi o bunkry z czasów II Wojny Światowej. Tutaj było wiele różnych,
czasem mrożących krew w żyłach niespodzianek, o których wolę nie
pisać. Jednak wszyscy - po zwiedzeniu fortów, a zwłaszcza jednego
z dostępnych jeszcze bunkrów - szczęśliwie wróciliśmy do autokaru.
Ostatnim punktem pielgrzymki było obejrzenie sztucznego jeziora
nyskiego, który pełni funkcję zbiornika przeciwpowodziowego. Podziwialiśmy
ogromną - regulowaną tamę, niebezpieczne wiry i z trwogą wspominaliśmy
trzy zatopione przy budowie zbiornika parafie. Do naszej parafii
wracaliśmy przez Białą Prudnicką, Krapkowice i Górę św. Anny. Było
naprawdę wspaniale. W domu byliśmy ok. godz. 17.00.
Wdzięczni Bogu i błogosławionej Marii Merkert za wszystkie łaski
- ks. Proboszcz i młodzi parafianie.
|
|
|
|
|
|
|
| Św. Marcin w naszej
parafii |
11 listopada 2007r. |
| |
|
Tuż po godz. 16.30 do Zalesia Śląskiego
przybył św. Marcin, postać która jest bardzo znana dorosłym i dzieciom.
Wzór do naśladowania w uczynkach miłosierdzia wobec ciała.
To św. Marcin oddał żebrakowi proszącemu o jałmużnę u bram miasta
Amiens połowę swej opończy. Następnej nocy ukazał mu się Chrystus
odziany w ten płaszcz i mówiący do aniołów: "To Marcin okrył
mnie swoim płaszczem". Pod wpływem tego wydarzenia przyjął
chrzest i opuścił wojsko, uważając, że wojowanie kłóci się z zasadami
wiary. Miał wtedy 18 lat.
Dziś byliśmy tego świadkami po raz kolejny. Inscenizacja miała miejsce
pod klubem DFK w Zalesiu Śl. Następnie w korowodzie uczestnicy spotkania
przeszli do kościoła by tam wysłuchać Ewangelii oraz księdza proboszcza,
który tłumaczył dzieciom i dorosłym na czym polega realizacja uczynków
miłosierdzia wobec ciała w codziennym życiu.
|
|
|
|
|
|
|
| Nietypowa katecheza |
5 listopada 2007r. |
| |
|
W ostatnich dniach uczniowie przedszkola
i szkoły podstawowej w Zalesiu Śląskim i Lichynii przeżyli katechezę
w terenie. Tematem katechezy było: "Poznajemy naszą parafię".
Pomysłodawcą i realizatorem nietypowej katechezy był ks. Proboszcz.
Skorzystaliśmy z samochodu terenowego rodziny Smiatek z Jemielnicy.
Dzieci i młodzież przeżyły to niezwykle radośnie i pobożnie. Poszerzyły
przy okazji swoją wiedzę na temat naszej parafii, która położona
jest na terenie parku krajobrazowego. Przekonaliśmy się, że tak
naprawdę nie trzeba wyjeżdżać gdzieś daleko, by cieszyć się pięknem
stworzenia. Wystarczy rozejrzeć się wokół siebie, pozostać i dziękować
za to Panu Bogu.
|
|
|
|
|
|
|
| Uroczystość Wszystkich
Świętych |
1listopada 2007r. |
| |
|
Zapraszamy do zobaczenia zdjęć wykonanych w noc na
cmentarzu parafialnym w Zalesiu Śląskim w uroczystość Wszystkich
Świętych. |
|
|
|
| Wyremontowana kaplica
przedpogrzebowa |
19 października 2007r. |
| |
|
Kaplica przedpogrzebowa w Zalesiu Śląskim jest już
po generalnym remoncie i renowacji.
17 października 2007 r. zakończyliśmy remont i renowację kaplicy
przedpogrzebowej. Jest to kolejny owoc wspólnej życzliwości ks.
Proboszcza i parafian wobec Pana Boga i Kościoła. Głównych prac
podjęła się firma p. Marka Izbickiego.
Remont i renowacja objęły: odtworzenie krzyża na szczycie kaplicy,
położenie nowej papy termozgrzewalnej, wymiana rynien, czyszczenie,
uzupełnianie i malowanie elewacji zewnętrznej - w kolorach kościoła,
zabezpieczenie impregnatem cegły, kamienia i betonowych ozdób, zrobienie
otworów wentylacyjnych dla agregatu chłodniczego znajdującego się
w grobowcu, pochowanie przewodów elektrycznych pod tynk, elewację
wewnętrzną, wypłytkowanie kaplicy, wymianę przełączników elektrycznych
i wiele innych prac.
Za każdy przejaw życzliwości w realizacji tego przedsięwzięcia -
serdeczne Bóg zapłać. |
|
|
|
|
| Nowa mapa Palestyny
w sali konferencyjnej |
7 października 2007r. |
| |
|
W celach edukacyjnych w niedawno wyremontowanej i
odnowionej sali katechetycznej została wykonana nowa mapa Ziemi
Świętej z czasów Jezusa Chrystusa. Na prośbę ks. Proboszcza, tego
szlachetnego przedsięwzięcia podjęła się p. Teresa Tiszbierek z
Zalesia Śląskiego.
Składamy jej za to wyrazy wdzięczności. Mapa została wykonana na
ścianie specjlalną techniką. O szczegóły można pytać naszą artystkę. |
|
|
|
|
| Dożynki w Zalesiu
Śląskim |
30 września 2007r. |
| |
|
30 września na ul. Kościuszki spod domu tegorocznych
starostów dożynkowych - państwa Koppa - parafianie wyruszyli procesją
w stronę kościoła by tam na Mszy św. wspólnie dziękować Bogu za
tegoroczne plony.
O godz. 14.00 odbyły się nieszpory niedzielne, po których na ul.
św. Jadwigi mieszkańcy zgromadzili się by tam pod ustawionymi namiotami
świętować wraz z przybyłymi goścmi.
Miłej atmosferze w znaczny sposób dopisała także piękna pogoda.
|
|
|
|
|
| Nowy dzwon w Lichynii
poświęcony |
29 września 2007r. |
| |
|
23 września w kościele filialnym w Lichynii odbyło
się uroczyste poświęcenie nowego dzwonu.
|
|
fot. J. Duda
|
|
|
| Nowy dzwon w Lichynii
- Słowo Boże |
29 września 2007r. |
| |
|
Przedmiot, który będzie tematem dzisiejszego kazania
wg definicji jest "instrumentem dźwiękowym z grupy idiofonów,
przeważnie o kielichowatym kształcie, wprowadzonym do użytku kościelnego
za papieża Sabiniusza". Tyle definicja czysto podręcznikowa...
.
A... . w rzeczywistości przedmiot ten pełni ważną, a wręcz bardzo
ważną rolę i ma ścisły związek z życiem ludu Bożego:
- zwołuje lud na sprawowanie czynności liturgicznych;
- przypomina ważne wydarzenia, które przejmują radością lub bólem;
Tak... . Dobrze wam się wydaje...
Moi drodzy, tym przedmiotem jest DZWON!!!
Iskrą, która przyczyniła się do powstania tego rozważania jest bardzo
istotny i doniosły fakt w życiu całej naszej parafii. Oto dziś w
Lichynii podczas Mszy Świętej o godz. 900 uroczyście zostanie/został
poświęcony nasz nowy dzwon. To nie jest tylko znaczące przeżycie
dla mieszkańców Lichynii, ale to bardzo doniosłe zdarzenie dla całej
naszej parafii, ponieważ poświęcenie nowego dzwonu to nie jest jakiś
codzienny, zwyczajny moment. Poświęcenie nowego dzwonu odbywa się
rzadko, więc jest to naprawdę niezwykłe przeżycie dla całej naszej
wspólnoty parafialnej.
Nie sposób opisać cały proces powstawania dzwonu. Myliłby się jednak
ten, kto myśli, iż wylewa się mosiądz do formy i dzwon gotowy. Wręcz
przeciwnie, jest to długi i pracochłonny proces wymagający poświęcenia
i skupienia. Aby powstał dzwon potrzeba średnio ok. 10 miesięcy,
w zależności od jego wielkości. - Tajemnica dźwięku dzwonów spoczywa
w kształcie ich "żebra". Ton podstawowy określa mistrz
- ludwisarz już w formie dzwonu. Dokładnie wykreślone wg kanonów
sztuki "żebro"przenosi się na metalowy szablon. Z jego
pomocą lepi się z gliny formę odlewniczą. Podczas odlewu dzwonu
płynny spiż rozgrzany do 1200 stopni C wpływa do formy i tak rodzi
się dzwon. Zalane formy muszą przynajmniej 72 godziny pozostać w
dole odlewniczym. Po wystygnięciu, odkopaniu i oczyszczeniu dzwonu
sprawdzana jest tonacja. W przypadku zagubienia tonu wnętrze jest
odpowiednio szlifowane. Ostatnim etapem produkcji jest założenie
wieszaka i serca. Wieszaki o długości obliczonej ściśle według proporcji
konstrukcyjnych wykonuje się ze stali twardej. Serca odlewane są
ze stali miękkiej.
Nasycanie instrumentu właściwościami sakralnymi następuje podczas
obrzędu błogosławieństwa stanowiącego wprowadzenie dzwonu do przestrzeni.
Od XIII wieku błogosławieństwu towarzyszyło nadawanie imienia, potocznie
zwane chrztem dzwonu. Obrzęd ma na celu odróżnienie dzwonów poświęconych
od niepoświęconych, oddanie instrumentu pod opiekę osobie świętej
i podkreślenie, iż dzwon nie wzywa głosem własnym ale głosem świętego,
którego imię nosi.
Dzwony mają służyć chwale Bożej, są przypomnieniem o obowiązku dawania
świadectwa prawdom wiary w życiu codziennym. Obrzęd błogosławieństwa
polega na pokropieniu a następnie okadzeniu dzwonu. Po odmówieniu
modlitw połączonych z nadaniem imienia uderza się w nowo poświęcony
dzwon.
Dzwon jest przedmiotem niosącym za sobą głęboką symbolikę. Dzwon
to dźwięk, muzyka, harmonia, wolność, radość ale również wezwanie,
alarm, trwoga, odstraszenie, egzorcyzm. Chrześcijaństwo w głosie
dzwonów upatruje głos Boży, który wyraża radość i smutek, dziękczynienie
i prośbę, wzywa do jedności i manifestuje misterium Chrystusa. Ich
daleko rozlegający się, uroczysty dźwięk wywołujący podniosły nastrój
zdaje się mówić "Tu jest obecny Pan ...". Kościół mocą
poświęcenia podniósł rangę dzwonów, ich dźwięk udziela pewnego rodzaju
błogosławieństwa będąc przede wszystkim wspomnianym powyżej podkreśleniem
punktów rytuału, wezwaniem do modlitwy i posłuszeństwa, narzędziem
obwieszczania świąt i ważnych wydarzeń.
Dźwięk dzwonu, wywołuje podniosły nastrój. Wyznacza również granice
w sensie czasoprzestrzennym, ze względu na czas i zasięg rozbrzmiewania
głosu. Dzwony oznajmiając rozpoczęcie uroczystości kościelnej i
przypominają o konieczności zaprzestania wykonywania niektórych
czynności. Instrument ten ma również znaczenie mistyczne upatrywane
w zawieszeniu między niebem a ziemią.
W przeszłości dzwony służyły jako amulety a nawet narzędzia egzorcystów,
miały także znaczenie wróżebne - uderzanie w dzwon bez określonej
przyczyny uważano za zły omen. O ich dużej roli świadczy obecność
w porzekadłach ludowych: "Dzwon do kościoła wszystkich zwoływa
a sam w kościele nigdy nie bywa", "wielki dzwon",
"ostatni dzwonek".
Dźwięk dzwonu słyszany obecnie coraz rzadziej, nie wywołuje takich
emocji jakie powodował w przeszłości, być może dlatego że jest jednym
z wielu dźwięków dostarczanych nam przez otaczający na świat. Jego
znaczenie ulega stopniowej dewaluacji a w konsekwencji powolnemu
zapomnieniu. Nie pamiętamy albo po prostu nie znamy głębokiej symboliki
tego instrumentu zakorzenionej w religii i obrzędach.
Te dzisiejsze doniosłe przeżycie zwraca nam uwagę na bardzo ważny
fakt. Podobnie jak ten piękny instrument muzyczny, który kryje w
sobie aż 50 różnych tonów, a wyzwaniem dla ludwisarza jest to, aby
w zestawie dzwonów było słychać tę samą harmonię, którą daje dźwięk
dzwonu pojedynczego, tak podobnie my, cała nasza parafia, diecezja,
jesteśmy takim zestawem dzwonów umieszczonych na dzwonnicy Kościoła
Bożego. Każdy z nas należących do mniejszej wspólnoty jest takim
pojedynczym "dzwonem" w tym całym bogactwie "dzwonów"
Kościoła Powszechnego. Bardzo ważnym jest, podobnie jak w zestawie
dzwonów, aby ta różnorodność owocowała piękną harmonią. Nie chodzi
tutaj o to, aby każdy człowiek był taki sam, odlany jak gdyby według
jednej formy; chodzi o to abyśmy my wszyscy, mimo iż różnorodni
i każdy jeden inny od drugiego, jedyny i niepowtarzalny; abyśmy
my byli takim pięknym, niebiańsko brzmiącym zestawem "ludzi
- dzwonów", którzy będziemy tworzyć tą cudowną harmonię
AMEN |
|
|
|
|
| Nowy dzwon w Lichynii |
14 września 2007r. |
| |
|
Uroczyste poświęcenie nowego dzwonu w kościele filialnym
w Lichynii odbędzie się 23 września 2007 r. o godz. 9.00.
|
|
|
|
|
| Markowi... |
14 września 2007r. |
| |
|
"Pan dał - Pan wziął - niech Imię Pańskie będzie pochwalone"
Ciężko powtarzać za biblijnym Hiobem te słowa - w takiej chwili
jak ta
"Pan dał - Pan wziął" - ciężko je powtarzać, bo w tych
prostych, surowych słowach zawarte jest przecież całe, tak krótkie
życie, takiego młodego człowieka.
Ale ten Hiob, który jak o tym czytamy w Biblii - w jednej chwili
stracił wszystkie swoje dzieci, stracił cały swój dobytek, zachorował
na trąd - powiedział też inne słowa.
Powiedział słowa nie tak surowe, nie tak twarde - nie tak ciężkie
- powiedział:
"Wierzę, że mój Odkupiciel żyje;
- wierzę , że w dniu ostatecznym ja powstanę z ziemi;
- wierzę, że w ciele moim ujrzę Boga, zbawiciela mojego".
Kochani w Chrystusie!
Tak byśmy chcieli, żeby dało się cofnąć czas, żeby wskazówki zegara
cofnęły się do piątku przed godziną 8 wieczorem
Żeby ktoś może krzyknął: "uważajcie, nie jedzcie, zostawcie
a
jak już to - to zapnijcie pasy!"
A wszystko to po to, by anioł śmierci nie spotkał jeszcze Marka
- wszystko po to, by anioł cierpienia ominął Dawida;
- wszystko po to, by anioł cierpienia ominął nas wszystkich
Ale patrząc na tę trumnę wiemy, że jest to bezcelowe, bezowocne,
że jest to już bezużyteczne.
A bijąc się takimi myślami nie cofniemy czasu, nie przywrócimy
nikomu życia - a tylko większy zadamy sobie i większy zadamy ból
innym.
Zadamy ból bezużyteczny i bezcelowy!
Zadamy ból bezużyteczny i bezcelowy - bo wszyscy to wiemy, choć
nie zawsze o tym myślimy, że śmierć to sprawa, która dotknie każdego
- która dotkanie każdego z nas.
Śmierć to te drzwi, które każdy musi przejść - przejść i otworzyć
samemu.
"Stary umrzeć musi młody umrzeć może" - to mądrość
starego przysłowia
"Młody może" - boleśnie teraz tego doświadczamy. Za 3
tygodnie Marek miał mieć dopiero 17 lat.
Kochani w Chrystusie!
Jesteśmy przy trumnie, ale jesteśmy w kościele - jesteśmy w Domu
Bożym - jesteśmy tu, gdzie codziennie na tym ołtarzu umiera i zmartwychwstaje
Jezus.
Dziś przychodzimy tu z bólem, ale przychodzimy też z nadzieją
- z bólem - bo wyrwany został z naszego życia Ktoś z nas - wyrwany
został nagle, bez zapowiedzi;
- zdmuchnięty został jak płomień świecy, która dopiero co zaczynała
się rozpalać
- ścięty został jak kwiat, który dopiero co zaczynał rozwijać swoje
pąki.
Marek był pełen marzeń, pragnień, planów
W czwartek rozmawiałem z nim jeszcze przez telefon.
Po tych wakacjach bogatszy o nowe doświadczenia miał swoje plany,
miał swoje marzenia, które zaczynał realizować.
Kolejny szkolny rok, zaoszczędzone pieniądze na prawo jazdy
Plany miał on sam, a my sami też wiązaliśmy z nim każdy jakieś swoje
nadzieje - bo był częścią naszego świata, był częścią naszego życia.
Taką normalną, stałą, codzienną.
Ale teraz nagle go zabrakło - i stąd ten ból - boli. Nagła pustka
boli najbardziej.
I przychodzimy z tym bólem, ale i z nadzieją - to do kościoła.
Z nadzieją, że to młode życie - tu na ziemi ścięte - tam u Boga
rozkwitnie, tam u Boga potoczy się dalej.
Że te plany, marzenia, pragnienia - takie jakie miał - młode, świeże,
młodzieńcze - choć ich nie zrealizował tu po swojemu - to je zrealizuje
tam - zrealizuje je u Boga i z Bogiem - zrealizuje je już doskonale,
w pełni i do końca.
"Życie wieczne"
W takich chwilach - całkiem inaczej brzmią te słowa.
Brzmią na poważnie, na serio - i to jest nasza nadzieja!
Wśród Indian Otomies, wśród których pracowałem w Meksyku, był taki
zwyczaj. Nazywał się on "novenario" - od nueve - czyli
9.
Gdy ktoś tam umierał, odchodził z tego świata - z racji na klimat
zazwyczaj grzebano go w tym samym dniu, albo zaraz w następnym.
Ale od dnia śmierci - przez 9 dni w domu zmarłego gromadzono się
na modlitwie.
A w dziewiątym dniu - wszyscy udawali się na cmentarz, na grób tej
zmarłej osoby i tam składano kwiaty, kadzidło i krzyż. Kwiaty symbolizowały
życie, kadzidło modlitwy, a krzyż mękę i zmartwychwstanie.
Ale cały ten zwyczaj miał uprzytomnić jedno - tak jak człowiek
przez 9 miesięcy przebywa w łonie matki i potem rodzi się na ten
świat, tak też niejako przez te 9 dni zmarły przebywa w łonie ziemi,
by rodzić się do życia wiecznego - do wieczności.
Bo moi kochani - nas nie czeka pustka, nie czeka nas nicość. Końcem
wszystkiego nie jest sama tylko śmierć.
Na Marka i na nas - czeka zmartwychwstały Jezus!
Choć teraz niejako życie doprowadziło nas na Golgotę - doprowadziło
nas pod krzyż to wiara z nadzieją karzą nam iść dalej.
Idźmy z wiarą dalej niż ten Wielki Piątek.
Idźmy z nadzieją do Niedzieli Zmartwychwstania.
A oddając Bogu to młode życie - podziękujmy Bogu za to, że mogliśmy
przez 16 lat mieć Marka pośród nas.
Podziękujmy za jego humor, za jego radość, za jego optymizm.
Podziękujmy za jego psikusy i za taką jego zwyczajną grzeczność
i dobroć.
I pamiętajmy - On nie był naszą własnością, On tu był tylko przejściowo
- tak samo jak my.
Bo moi drodzy!
Życie dostajemy w darze - nie na własność. A drugi człowiek, to
też dar - dar dla nas.
I rację miał poeta - śp. Ks. Jan Twardowski, gdy powiedział: "spieszmy
się kochać ludzi, bo szybko odchodzą"
- szybko odchodzą - nieraz dla nas za szybko
"Wierzę, że mój Odkupiciel żyje;
wierzę, że w dniu ostatecznym ja powstanę z ziemi!!!"
Te słowa Hioba, to słowa modlitwy. Ale to słowa człowieka świadomego,
że jest śmiertelny i umrze - ale też słowa modlitwy człowieka głęboko
wierzącego - człowieka wierzącego w Boga - wierzącego w życie wieczne.
Moi Kochani!!!
Jesteśmy tu w kościele - w Domu Bożym.
To tu w tym miejscu - przez chrzest rozpoczęło się Boże życie wielu
z nas - także i życie Marka jako Dziecka Bożego. Tu rozpoczęło się
życie, które trwa dłużej niż te krótkie prawie 17 lat. To życie
trwa wiecznie!
Jesteśmy w kościele - tu w tym Domu Bożym, gdzie po raz pierwszy
wielu z nas - również i Marek - przyjęło Komunię Świętą - chleb
z nieba, pokarm aniołów. Pokarm, który jest zadatkiem na życie wieczne.
Na życie, które nie kończy się wraz z ustaniem bicia serca, które
nie kończy się ze złożeniem ciała do grobu.
Nie smućmy się więc jak wszyscy ci, którzy nie mają nadziei. - My
mamy nadzieję!!!
Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, to również
ci, którzy umarli w Jezusie - żyć będą na wieki.
I oddając dziś Marka Panu Bogu - prośmy - pokornie i z nadzieją,
by w tym Bożym życiu, które przez chrzest się w Nim rozpoczęło,
które przez spowiedź i komunię świętą się w Nim umacniało - by uczestniczył
w nim w całej pełni i na wieki!
By Marek w pełni cieszył się radością nieba! I oto się módlmy.
A my sami, my - którzy pozostajemy tu jeszcze na tym świecie -
którzy wędrujemy jeszcze po tej ziemi - zadbajmy o samych siebie
- zadbajmy o siebie nawzajem - byśmy wszyscy razem - kiedyś - mogli
się spotkać z Markiem i Jezusem Zmartwychwstałym w niebie.
Co daj nam Panie Boże...
O. Eryk Kopa SVD
Składamy serdeczne podziękowania O. Erykowi za nadesłane Słowo
Boże wygłoszone na pogrzebie śp. Marka Kopa, 12 września 2007 r. |
|
|
|
|
| Nowe oświetlenie w
kościele w Lichynii |
26 sierpnia 2007r. |
| |
|
Parafianie z Lichynii wraz z proboszczem wspólnie wymienili w tamtejszym
kościele wewnętrzne oświetlenie. Nowe lampiony pięknie wypełniły
wnętrzne kościoła. Całość prezentuje się bardzo ładnie a my zapraszamy
do fotoreportażu.
fot. Jolanta Duda
|
|
|
|
|
| Dom Katechetyczny
odnowiony i poświęcony |
15 sierpnia 2007r. |
| |
|
Po kilku miesiącach solidnego remontu przez naszych parafian, Dom
Katechetyczny stojący w plebanijnym ogrodzie został 15 sierpnia
2007 r. poświęcony i oddany do użytku.
Po Mszy św., która odbyła się o godz. 10.30 parafianie przeszli
procesją na teren plebanii by tam uczestniczyć w krótkiej modlitwie
a następnie być świadkami poświęcenia przez proboszcza parafii ks.
Teodora Domu Katechetycznego.
Odrestaurowana została przedewszystkim piękna sala konferencyjna,
która pomieścić może 100 osób a także pozostałe przylegąjące do
budynku mniejsze pomieszczenia gospodarcze.
Solidnie odnowiona została także zewnętrzna część budynku.
Ciekawostką, która znajduje się na plebanijnym ogrodzie jest pywnica,
która pozostała po dawnym spichlerzu.
Wszystko prezentuje się pięknie. Zapraszamy do fotoreportażu.
|
|
|
|
|
| Piesza pielgrzymka
na Górę św. Anny |
30 lipca 2007r. |
| |
|
Jak co roku w ostatnią niedzielę lipca nasi parafianie wyruszają
pielgrzymim szlakiem w stronę Góry św. Anny.
Wyruszyliśmy o godz. 6.45 prowadzeni przez naszego młodego kleryka
ks. Łukasza Szablickiego. W tym roku było nas więcej niż w roku
ubiegłym. Szli jak zwykle i młodzi i starsi parafianie. Wszyscy
dzielnie dotarliśmy na miejsce ok godz. 9.00.
Zbiórka ustalona była na 45 minut po sumie odpustowej. Mimo iż wracało
nas mniej to było nadal wesoło. Wszystkim przygrywała jak co roku
orkiestra, której zawdzięczamy nadawany rytm.
W Lichynii chłodzącą wodą święconą przywitał nas ks. proboszcz Teodor
Smiatek. Po krótkim wspólnym nabożeństwie zalesianie wraz z proboszczem
udali się w stronę Zalesia Śl.
|
|
|
|
|
| Nasz uroczy kościół... |
30 lipca 2007r. |
| |
|
Z Bożą pomocą szczęśliwie zakończyliśmy remont i renowację zewnętrznej
elewacji naszego parafialnego kościoła. Bóg zapłać za modlitwę i
każdą ofiarę na ten szlachetny cel.
|
|
|
|
|
| Panorama z wieży kościelnej |
30 lipca 2007r. |
| |
|
Dzięki uprzejmości księdza proboszcza i trwającemu remontowi kościoła,
trafiła się możliwość wykonania z niewątpliwie najwyższego punktu
w najbliższej okolicy - naszej wieży kościelnej - panoramy otaczającej
naszą miejscowość.
|
|
|
|
|
| Przebieg remontu kościoła
parafialnego |
30 lipca 2007r. |
| |
|
Przedstawiamy fotografie z przebiegu remontu kościoła parafialnego
w Zalesiu Śląskim.
|
|
|
|
|
| Kapłańskie spotkanie
- po 14 latach... |
3 lipca 2007r. |
| |
|
19 czerwca 2007r. w parafii pw. św. Marii Magdaleny w
Zawiszycach (dekanat Głubczyce) odbył się zjazd kursowy księży -
rocznika święceń 1993. Do tego kursu należy nasz ks. Proboszcz Teodor
Smiatek (na zdjęciu stojący w środku w ostatnim rzędzie).
Z tej okazji wygłosił do swoich kolegów i tamtejszych parafian kazanie
na temat: "Zawierzenia swojego kapłaństwa i życia swoich parafian
Najświętszemu Sercu Pana Jezusa i Niepokalanemu Sercu NMP."
Tym razem zaprosił ks. Adam Kryczka (na zdjęciu stojący w środku
w pierwszym rzędzie). Zaproszenia do poszczególnych parafii kolegów
księży i kolejka głoszącego Słowo Boże uzależnione są od liter alfabetu.
Od "A" - zapraszjący ; od "Z" - głoszący.
Spotkanie miało bardzo radosny charakter. Jak narazie - Bogu dzięki
- trzymamy się dobrze.
|
|
Kliknij
na miniaturki by powiększyć |
|
|
|
|
|
|
|
|
| 40 lat posługi kapłańskiej |
17 czerwca 2007r. |
| |
|
W poniedziałek, 11 czerwca 2007 r. , ksiądz dr Czesław Gac
wraz ze swoim kolegą z roku księdzem Piotrem Kondzielą obchodził
40 lecie święceń kapłańskich.
Uroczysta dziękczynna Msza Święta została odprawiona przez jubilatów
w kościele parafialnym w Opolu - Sławicach, w którym proboszczem
jest ksiądz Piotr Kądziela. W uroczystości uczestniczyli księża
emeryci z Domu Księży Emerytów w Opolu diakoni z WSD w Opolu, parafianie
z Opola - Sławic i Zalesia Śląskiego.
Fot. M.Pociecha
|
|
|
| Mianowanie ministrantów
i marianek |
17 czerwca 2007r. |
| |
|
24 maja br. w kościele parafialnym w Zalesiu
Śląskim ks. proboszcz mianował nowych członków Służby Liturgicznej
- ministrantów a także marianki. Zaś 25 maja w kościele filialnym
w Lichynii.
Fot. K.Piechota
|
|
|
| Uroczystość Bożego
Ciała w naszej parafii |
7 czerwca 2007r. |
| |
|
7 czerwca br. w naszej parafii obchodzono
uroczystość Bożego Ciała. Od wczesnych godzin porannych parafianie
mieszkający przy ulicach, którymi co roku podąża procesja wraz z
Przenajświętszym Sakramanetem, układali kwietne chodniki oraz przygotowywali
piękne i robiące wrażenie ołtarze.
Zwyczaj ten jest pielęgnowany w Zalesiu Śląskim już od dawnych lat
i nie wiele miejscowości może się tym zwyczajem pochwalić.
Zachęcamy do zobaczenia fotoreportażu z tej uroczystości.
Fot. T.Kandziora
|
|
|
| Pielgrzymka dzieci
I-wszo Komunijnych do Kamienia Śląskiego |
19 maja 2007r. |
| |
|
W sobotę 19 maja przeżyliśmy kolejną pobożną,
radosną i poszerzającą więdzę pielgrzymkę. Tym razem do miejsca
narodzin naszych patronów: św. Jacka, bł. Bronisławy i bł. Czesława.
Rozpoczęliśmy o godz. 10.00 w Zalesiu Śl. Przez Górę św. Anny, Gogolin
i Kamionek dotarliśmy do Kamienia Śląskiego. Było nas 18. (ksiądz,
11 dzieci, 5 mam i kierowca).
Kolejno zwiedzaliśmy: pałac-sankturarium, m.in. kaplice, sale konferencyjne,
jadalnie i ogród; sanatorium Sebastianeum Silesiaum, m.in. kaplicę
i stajnię, baseny, saunę, solarium, brodzik, ogród sanatoryjny;
budynki parafialne, m.in. kościół, grotę lurdzką, stacje drogi krzyżowej,
obiekty sportowe, ogród plebanijny.
Po modlitwie nad grobem mojego wujka, byłego ks. proboszcza, prałata
Hermana Piechoty i miłej rozmowie z nowym ks. proboszczem Waltrem
Lenart wróciliśmy przez Poznowice, Porębę - o godz. 15.45 do domu.
Pogoda i dobry humor nie zawiodły.
ks. Teodor
|
|
|
| Uroczystość I-wszej
Komunii św. |
6 maja 2007r. |
| |
|
6 maja
br. w naszej parafii odbyła się uroczystość I-wszej Komunii św.
|
|
|
| Przyjął święcenia
diakonatu |
5 maja 2007r. |
| |
|
5
maja 2007 r. nasz kleryk Łukasz Szablicki pochodzący z Lichynii
przyjął w Opolu święcenia diakonatu. Jest to pierwszy stopień kapłański.
W przyszłym roku ks. Łukasz przyjmie II stopień prezbitera wieńczący
dotychczasową drogę do przyjęcia sakramentu kapłaństwa.
Gratulujemy mu i życzymy błogosławieństwa Bożego, zdrowia, radości,
wytrwałości i wielu łask Bożych w służbie kapłańskiej.
Fotografie udostępnił ks. Łukasz Szablicki. Dziękujemy!
|
|
|
| Wielka Sobota w naszej
parafii |
9 kwietnia 2007r. |
| |
|
Fotoreportaż dostępny jest w naszej galerii zdjęć. Zapraszamy! |
|
|
| Plan rekolekcji wielkopostnych
w par. pw. św. Jadwigi Śl. w Zalesiu Śląskim. |
18 marca 2007r. |
| |
|
Niedziela - 25 marca; rozpoczęcie rekolekcji
7.00 Msza św. i nauka ogólna
9.00 Lichynia. Msza św. i nauka ogólna
10.30 Msza św. i nauka ogólna.
15.00 Lichynia. Gorzkie żale i kazanie pasyjne.
Poniedziałek - 26 marca; uroczystość Zwiastowania Pańskiego
7.00 Msza św. i nauka ogólna
9.30 Rekolekcje dla dzieci (dzień Maryi)
16.30 Lichynia. Msza św. i nauka ogólna. Nauka stanowa dla
kobiet.
18.30 Msza św. i nauka ogólna. Nauka stanowa dla kobiet.
Wtorek - 27 marca
7.00 Msza św. i nauka ogólna
9.30 Rekolekcje dla dzieci ( dzień pokutny )
16.30 Lichynia. Msza św. i nauka ogólna. Nauka stanowa dla
mężczyzn.
18.30 Msza św. i nauka ogólna. Nauka stanowa dla mężczyzn.
Środa - 28 marca; zakończenie rekolekcji
7.00 Msza św. i nauka ogólna
9.30 Rekolekcje dla dzieci ( dzień Eucharystii )
16.30 Lichynia. Msza św. i nauka ogólna. Nauka stanowa dla
młodzieży.
18.30 Msza św. i nauka ogólna. Nauka stanowa dla młodzieży.
Rekolekcje wygłosi o. Jozafat Gohly OFM z Góry św. Anny.
W środę - na zakończenie rekolekcji - kolekta przeznaczona będzie
na potrzeby Franciszkanów na Górze św. Anny.
|
|
|
| Pielgrzymka marianek, ministrantów
i lektorek do opolskiej katedry i nie tylko... |
14 marca 2007r. |
| |
|
10. marca wyruszyliśmy z pod kościoła parafialnego o godz. 9.00,
w liczbie 50. pielgrzymów. Dysponowaliśmy nowym autobusem. Przez
Strzelce Op. udaliśmy się prosto do najważniejszego miejsca diecezji
opolskiej - kościoła katedralnego pw. Podwyższenia Krzyża Świętego.
Na miejscu byliśmy o godz. 10.00. Rozpoczęliśmy od zwiedzania katedry.
Częściowo o randze i wyposażeniu katedry mówił nam ksiądz - wikariusz
katedralny. Resztę z osobistych doświadczeń i z przewodnika opowiedziałem
sam.
Poznaliśmy m.in. główny ołtarz, kaplicę Marki Bożej Opolskiej, miejsce
spoczynku księcia Jana Dobrego, kaplice boczne i chrzcielnicę.
Po modlitwie - o godz. 11.00 - udaliśmy się na zewnątrz gdzie czekała
na nas pani z Wydawnictwa św. Krzyża. Z wielkim zaangażowaniem opowiadała
nam i pokazywała na konkretnych urządzeniach proces powstawania
książek, folderów i plakatów - od pomysłu do jego realizacji.
Około godz. 11.40 przybyliśmy do Radia Plus gdzie czekał już na
nas spiker Artur Pieczarka. Mieliśmy okazję poznać zasady funkcjonowania
radia, jego wyposażenie i perspektywy rozwoju.
Na godz. 12.10 przybyliśmy do kościoła ojców franciszkanów. Tu czekał
na nas przewodnik. Przedstawił nam historię kościoła, byłego zamku,
który kiedyś znajdował się tuż obok. Mówił też o franciszkanach
- gospodarzach tego kościoła i klasztoru. Poźniej zaprowadził nas
do krypty grobowej gdzie spoczywają książęta opolscy, fundatorzy
oraz duchowni.
Niestety historia nie oszczędziła nawet tego miejsca (grabieże,
powodzie). Po krótkiej modlitwie przed wystawionym Przenajświętszym
Sakramentem w kościele udaliśmy się pod opolski ratusz. Po zapoznaniu
się z jego historią udaliśmy się do kościoła Matki Bożej i św. Wojciecha
na "Gorkę". Po poznaniu jego historii i modlitwie udaliśmy
się na miejsce, w którym ponad 1000 lat temu głosił ewangelię św.
Wojciech. Wcześniej głosił także w Jemielnicy i Dobrodzieniu.
Po zejściu z "Górki" udaliśmy się pod kościołek św. Sebastiana,
który został ufundowany przez mieszkańców Opola, jako wotum wdzięczności
Bogu za ustanie zarazy w 1680 roku. Dedykowany został św. Sebastianowi
jako patronowi zadżumionych.
Około 13.00 byliśmy pod Kurią Biskupią. Po zapoznaniu z jej funkcjonowaniem
udaliśmy się do Domu Księży Emerytów, by tam spotkać się z byłym
księdzem proboszczem naszej parafii - Adamem Igielskim.
Po miłej i sympatycznej rozmowie oraz wiekowych wspomnieniach, po
gorącym podziękowaniu i zaproszeniu do naszej parafii udaliśmy się
pod katedrę do autobusu.
Jednym z głównych punktów pielgrzymki było zwiedzanie Wyższego Seminarium
Duchownego. Na miejscu byliśmy o godz. 13.45. Oprowadzał nas kleryk
naszej parafii Łukasz Szablicki i jego kolega. Zwiedziliśmy m.in.
nowoczesną kaplicę akademicką pw. św. Jadwigi Śląskiej i św. Stanisława
męczennika, halę gimnastyczną, reflektorarz (jadalnię), podwórko
seminaryjne, siłownię i kawiarenkę gdzie czekała na nas gorąca herbata
z cukrem.
Na zakończenie mieliśmy okazję zobaczyć jeszcze piękną aulę wydziału
teologicznego uniwersytetu. Akurat w tym dniu, przed naszą wizytą
odbyło się tutaj wręczenie honorowego doktoratu kard. Waltrowi Kasprowi
i Hansowi Potteringowi.
Po pożegnaniu z Opolem udaliśmy się drogą powrotną do naszej parafii.
Jednak pielgrzymi nie chcieli jeszcze wracać, więc musiałem coś
jeszcze wymyślić. I udało się. Po długim negocjowaniu z młodym portierem,
wpuszczono nas na teren przepięknego, świeżo wyremnontowanego pałacu
w Izbicku. Kiedyś znajdowała się tutaj Zasadnicza Szkoła Rolnicza
i Technikum Hodowlane, którego jestem absolwentem.
Pielgrzymkę przeżyliśmy bardzo radośnie i pobożnie. Spotkaliśmy
dużo życzyliwych nam osób - za co wyrażamy im słowa wdzięczności.
Przez Górę św. Anny do naszej parafii wróciliśmy o godz. 17.15.
ks. Teodor
|
|
|
| Informacja. |
12 marca 2007r. |
| |
|
Kleryk naszej parafii Łukasz Szablicki - 5 maja 2007 r. - ma zamiar
przyjąć święcenia diakonatu, a w niedalekiej przyszłości święcenia
kapłańskie w Kościele Katolickim. Kto by wiedział o zasadniczej
przeszkodzie winien o tym powiadomić ks. prob. lub bpa ordynariusza.
|
|
|
| "Jasełka" |
11 stycznia 2007r. |
| |
|
W niedzielę 7. stycznia o godz. 16.00 w kościele parafialnym w
Zalesiu Śląskim, dzieci z Publicznego Przedszkola w Zalesiu Śląskim
oraz z Lichyni przedstawiły "Jasełka".
Tuż po przedstawienu "Jasełek" dla wszystkich zagrała
orkiestra ze Szkoły Muzycznej w Leśnicy.
|
|
|
| "Jasełka" |
1 stycznia 2007r. |
| |
|
Serdecznie zapraszamy na przedstawienie "Jasełek" w wykonaniu
dzieci z Publicznego Przedszkola w Zalesiu Śląskim oraz w Lichyni,
które odbędzie się 7 stycznia br. o godz. 16.00 w naszym kościele
parafialnym w Zalesiu Śląskim.
Po przedstawieniu przedszkolaków, zagra dla wszystkich orkiestra
ze Szkoły Muzycznej w Leśnicy.
|
|
|